W ostatnich dniach lutego odbył się kolejny turniej cyklu Super Series – North American Open 2010. Tym razem klasy Silver, pula nagród 93 tysiące dolarów i nieco ponad 1300 punktów za pierwsze miejsce. W finale zagrali dwaj najlepsi w ostatnim czasie zawodnicy PSA. Numer jeden – Ramy Ashour i numer dwa - Nick Matthew. Ostatnie zwycięstwo nad młodszym Ashourem Nick zanotował ponad rok temu, w styczniu 2009, a od tamtej pory przegrał z nim trzy finały i jeden półfinał wielkich turniejów. Można się nabawić kompleksów. Tym razem jednak Anglikowi udał się rewanż. Ramy podobno odczuwał oznaki kontuzji, co nie przeszkadzało mu grać na takim poziomie, by przegrać z mistrzem Wielkiej Brytanii 2010 zaledwie dwoma punktami dwa pierwsze sety (9-11, 14-16). Mając stratę dwóch setów i nie czując się w pełni zdrów Egipcjanin poddał mecz przy stanie 4-5 w trzecim secie. Z pewnością długa i ciernista droga Ashoura do finału nie pomogła (w pierwszej rundzie 5 setów ze Stevenem Coppingerem (RPA) i ciężki półfinał z Amrem Shabaną).
W marcowym rankingu PSA w czołówce zaszły niewielkie zmiany. Ashour, Matthew i Shabana utwierdzili się na pozycjach 1,2 i 3. Na 4. awansował James Willstrop, który w ostatnim czasie ciągle trafia na Nicka Matthew i ciągle z nim przegrywa. W Richmond wygrał za to, między innymi z Gregorym Gaultierem, co pozwoliło mu przeskoczyć go (oraz Karima Darwisha) w rankingu PSA. Na wysokim 12. miejscu jest Daryl Selby, a Australijczyk Cameron Pilley awansował na najwyższe w karierze 14.
Pierwsza dziesiątka PSA wygląda dziś tak:
1 Ramy Ashour EGY 1155.625
2 Nick Matthew ENG 1061.250
3 Amr Shabana EGY 915.341
4 James Willstrop ENG 718.750
5 Karim Darwish EGY 682.500
6 Gregory Gaultier FRA 633.125
7 Peter Barker ENG 537.955
8 Thierry Lincou FRA 505.625
9 David Palmer AUS 463.750
10 Adrian Grant ENG 391.250
W marcu największe turnieje to:
Canary Wharf Classic 2010 (5 star) – Matthew, Gaultier, Willstrop, Barker, Palmer, Lincou
oraz
CIMB Kuala Lumpur Open 2010 (5 star) – Ashour, Darwish, Grant, El Shorbaggy
Widadomo więc na pewno, że i w kwietniu Ramy Ashour pozostanie numerem jeden rankingu PSA.
BŚ