„Komitet Organizacyjny IMP2010 (Dyrektor Zawodów - Piotr Samborski, Sędzia Główny - Denis Łopatin, Dyrektor Techniczny PFS - Adam Michańków) przyznał na weekendowym posiedzeniu dzikie karty.” – głosi komunikat PFS.
Poniżej lista wybrańców, wraz z uzasadnieniem (za stroną PFS):
„
Andrzej Wierzba - wielokrotny Mistrz Polski, nadal prezentuje wysoki poziom gry a ze względów zawodowych przebywał za granicą.
Grzegorz Kwiatkowski - w ubiegłym roku uczestnik IMP, 20 zawodnik rankingu PFS 2009, aktualnie trenujący w Manchesterze (przesłał w aplikacji potwierdzenie z klubu w Anglii)
Konrad Tyma - wicemistrz Polski juniorów, nasz eksportowy zawodnik, na stałe trenujący w Bristolu w szkole Hadriana Stiffa Elite Squash (dzika karta przyznana na prośbę Organizatora - MySquash)
Leszek Stelmachowski - 16 zawodnik ubiegłorocznych IMP, na stałe grający i trenujący w Szkocji
Vanessa Geroska - reprezentantka Polski w kadrze kobiecej, na stałe mieszkająca w Niemczech
Magda Kamińska - reprezentantka Polski w racketlonie, poziom gry potwierdzony świetnymi wynikami na ubiegłorocznych Mistrzostwach Polski
”
Oznacza to, że pewność prawa do gry w IMP mają zawodnicy do miejsca 60. włącznie i zawodniczki do 30. włącznie. Czyli prawdopodobnie 1000 punktów nie wystarczy na turniej męski. 60. w tej chwili Tomek Banasiak ma 990 punktów, a zostało jeszcze kilka tygodni. Zdaje się, że walka będzie trwała do ostatniej chwili. Także o rozstawienie. 1/2 i 3/4 jest już prawie pewne. 5-8 chyba nie do końca, bo Łukasz Nitka ma szansę wrócić do czołowej ósemki. Walka o rozstawienie 9-16 i 17-32, z uwagi na małe różnice punktowe w okolicach miejsca 16. i 32. jest jeszcze daleka od rozstrzygnięcia.
Ponieważ zawodnicy i zawodniczki, którym przyznano dzikie karty nie będą rozstawieni, z całą pewnością trafią w pierwszej rundzie na tych, którzy będą. A więc będzie się działo od pierwszej rundy począwszy. Ciekawe komu Andrzej Wierzba będzie życzył "dobrej gry"?
BŚ
PS Tak, wiem, na zdjęciu jest nie ten Tyma, o którego chodzi. :)