|
PFS 07.02.2010 Gość
czy prezes PFS-u, z racji, że jego osoba nie znajduje nawet garstki sympatyków, nie powinien czasami rozpatrzyć sensu utrzymywania swego stanowiska.
W końcu granie czołowej roli w farsie, powinno chyba męczyć kogoś zdrowo myślącego.
A koledzy z poznańskiej ligi przynajmniej postawią szczere piwo.
|